Strona główna » Biblia » Exodus, czyli wyjście z Egiptu

Exodus, czyli wyjście z Egiptu

W Egipcie Hebrajczycy stają się niewolnikami i cierpią z powodu biedy. Ale Bóg nie opuszcza swego ludu i rozkazuje Mojżeszowi, by wyprowadził ich z Egiptu, o czym opowiada druga księga Biblii, która nazywa się Księgą Wyjścia ( po łacinie EXODUS).

Niemowlę w rzece

(Wj 1,8-2,10)

Przez długi czas potomkowie dwunastu synów Jakuba-Izraela żyli spokojnie w Egipcie. Ale na tron wstąpił nowy faraon, który stwierdził: „W Egipcie jest za dużo Hebrajczyków i powinni być naszymi niewolnikami!”. Co więcej, król rozkazał zabijać wszystkich chłopców hebrajskich zaraz po urodzeniu.

Pewna kobieta hebrajska urodziła syna. Z całych sił pragnęła go ocalić i obmyśliła sprytny plan: „uplotę koszyczek z trzciny, do którego włożę synka i ukryję przy brzegu Nilu”. Tak też zrobiła i poleciła pilnować chłopca jego starszej siostrze.

,A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, jej zaś służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła.

A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to plączący chłopczyk. Ulitowała się nad nim, mówiąc: «Jest on spośród dzieci Hebrajczyków». Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: «Czy mam pójść zawołać ci karmi-cielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko?» «Idź» – powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna i zawołała matkę dziecka. Córka faraona tak jej powiedziała: «Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę». Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz, mówiąc: «Bo wydobyłam go z wody»” (Wj 2,5-10).

Płonący krzew

(Wj 2,11-3,6-1)

Dorosły Mojżesz odwiedził swo-ich rodaków i zobaczył, że ciężko la. pracują jako niewolnicy. Był też świadkiem, jak Egipcjanin bił Hebrajczyka. Wzburzony zabił Egipcjanina, by pomścić krzywdę swego ludu. Jednak bał się, że faraon dowie się o wszystkim i surowo go ukarze, dlatego uciekł na pustynię. Został tam, ożenił się z córką koczownika, Seforą, i żył jak inni koczownicy, wypasając stada. Pewnego dnia Mojżesz zaprowadził owce aż do góry Horeb.

„Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem». Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba» (W) 3,2-6).

Tajemnicze imię Boga

(Wj 3,7-15)

Bóg mówił dalej:

„Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z rąk Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka” (Wj 3,7-8).

Po czym nakazał Mojżeszowi: „Posyłam cię do faraona. Wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu”.

„Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?” Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: „JESTEM, KTÓRY JESTEM”. I dodał: „Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was… PAN, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia” (Wj 3,13-15).

Upór faraona

(Wj7-11)

Razem ze starszym bratem, Aaronem, Mojżesz stanął przed obliczem faraona i powiedział: „Nasz Bóg chce, żebyś pozwolił nam odejść z Egiptu, abyśmy na pustyni złożyli Bogu ofiarę”. Faraon kategorycznie odmówił.

Wówczas Mojżesz i Aaron, żeby udowodnić, że posyła ich Bóg, zmienili pasterską laskę w węża. Ale król wzruszył tylko ramionami.

Na Egipt spadło wkrótce dziesięć plag, by zmiękczyć twarde serce faraona i wymóc na nim odejście ludu Izraela.

Woda w Nilu zamieniła się w krew, ryby wyginęły, a wokół unosił się fetor, lecz faraon nie zmienił zdania.

Potem tysiące żab rozlazło się po całym Egipcie, ale jego władca pozostał nieugięty.

W Egipcie pojawiły się chmary dokuczliwych komarów oraz inwazja much wysysających krew! Jednak faraona i to nie wzruszyło.

Następnie bydło nagle zaczęło wymierać, później zaś ciała Egipcjan pokryły się wrzodami — faraon dalej nie zgadzał się na wyjście Izraelitów z Egiptu.

Kraj nad Nilem zniszczył grad i zaatakowała szarańcza, lecz faraon nie zmienił zdania, choć jego królestwo zostało spustoszone.

Następnie przez trzy dni nie świeciło słońce i cały Egipt (oprócz regionu, gdzie mieszkali Hebrajczycy) pogrążył się w ciemności, ale i to nie skruszyło uporu władcy.

Wtedy Mojżesz po raz ostatni ostrzegł faraona: „Jeśli nie pozwolisz nam odejść, umrą wszyscy najstarsi synowie egipscy i umrze również twój najstarszy syn”. Mimo tej złowieszczej groźby faraon nie chciał ustąpić.

Święto Paschy

(Wj 12,1-27)

Bóg zamierzał ukarać Egipcjan. Chciał jednak oszczędzić Hebrajczyków. Na początku wiosny Bóg rzekł do Mojżesza i Aarona:

„Dla ludu Izraela to będzie pierwszy miesiąc roku. Dziesiątego dnia tego miesiąca każda hebrajska rodzina wybierze baranka. Czternastego dnia, po zapadnięciu nocy zabijecie baranki i krwią pomażecie framugi drzwi. Tej samej nocy upieczecie i zjecie baranka z przaśnym chlebem (bez zaczynu) i z gorzkimi ziołami. Będziecie jeść w pośpiechu, na stojąco z kijem w ręku i w sandałach na nogach. To jest Pascha. Tej nocy przejdę przez Egipt i uśmiercę pierworodnych synów Egipcjan i pierworodne zwierzęta. Ale kiedy zobaczę krew na domach, ominę je i nie skrzywdzę was. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku będziecie obchodzić święto Paschy”.

Bóg powiedział jeszcze: „Przestrzegajcie tego przykazania jako prawa na wieki [ważnego] dla was i dla waszych dzieci! Gdy zaś wejdziecie do ziemi, którą da wam Pan, jak obiecał, przestrzegajcie tego obyczaju. Gdy się was zapytają dzieci: cóż to za święty zwyczaj? — tak im odpowiecie: «To jest ofiara Paschy na cześć Pana, który w Egipcie ominął domy Izraelitów. Poraził Egipcjan, a domy nasze ocalił»” (Wj 12,24-27).

Wyjście z Egiptu

(Wj 12,29-15,18)

Wszystko stało się tak, jak powiedział Mojżesz. W nocy pierworodnych synów Egipcjan spotkała śmierć. Umarł również najstarszy syn faraona. Król wreszcie ustąpił, mówiąc do Mojżesza i Aarona: „Opuśćcie mój kraj!”. Hebrajczycy ze swoim dobytkiem natychmiast ruszyli na pustynię. Ale oto faraon nagle zmienił zdanie i posłał za nimi liczny pościg: swoich najlepszych żołnierzy i sześćset rydwanów! Hebrajczycy akurat obozowali nad Morzem Czerwonym, gdy ujrzeli goniące ich wojsko faraona. Wpadli w panikę, ponieważ znaleźli się w potrzasku między morzem a żołnierzami! Wołali do Boga i wyrzucali Mojżeszowi: „Przyprowadziłeś nas tu, żebyśmy umarli! Powinniśmy zostać w Egipcie!”. Mojżesz odpowiedział: „Ufajcie Panu, On nas nie opuści!”. I rzeczywiście, przez całą noc Bóg czuwał nad nimi. Tymczasem przywódca ludu Izraela błagał Go o ratunek.

„Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę.

Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan tak, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców” (Wj 14,15-17).

Mojżesz wyciągnął rękę nad morzem. Ono się rozstąpiło, a wody utworzyły rodzaj muru po prawej i po lewej stronie. Izraelici przeszli po suchej ziemi pośrodku morza. Egipcjanie rzucili się za nimi w pościg. Bóg jednak zatrzymał koła ich rydwanów, tak że ledwo się poruszali. Wystraszeni żołnierze zaczęli krzyczeć: „Uciekajmy, ponieważ Bóg jest przeciwko nam!”.

Pan ponownie rzekł do Mojżesza: „Wyciągnij rękę nad morzem, żeby wody wróciły na swoje miejsce”. Gdy tak zrobił, powracające fale pochłonęły rydwany i jeźdźców faraona, zaś lud Izraela znalazł się po drugiej stronie morza. Izraelici wołali z radością: „Bóg nas uratował!”. Znowu zaufali Bogu, dziękowali Mu i wysławiali śpiewem: „Chwalcie Pana, On wspaniale potęgę swą okazał. Zatopił konie i żołnierzy faraona!”.

image_pdfWydrukuj modlitwę