Jakub i Józef

Jakub to wnuk patriarchy Abrahama. Nie jest wzorem uczciwości i jego historia zaczyna się oszustwem! Mimo wszystko Bóg chroni go i Jakub pozostaje bezpieczny. Jego syn, Józef, żyje burzliwie: jest ukochanym dzieckiem swego ojca i znienawidzonym bratem, następnie niewolnikiem, więźniem i zarządcą w kraju faraona. Bóg zawsze czuwa nad nim i mądry Józef uratuje swoją rodzinę.

Jakub rywalizuje z Ezawem

(Rdz 25,19-34; 27)

Syn Abrahama, Izaak, ożenił się z Rebeką. Rebeka urodziła bliźniaki — Ezawa i Jakuba. Ezaw przyszedł na świat jako pierwszy i w związku z tym posiadał przywilej pier-worództwa, dzięki któremu miał otrzymać w przyszłości od ojca cały majątek, a to nie podobało się Jakubowi!

Pewnego dnia Ezaw wrócił z polowania wycieńczony i głodny. Czuł przyjemny zapach zupy z soczewicy, którą prawdopodobnie ugotował Jakub. Ezaw zapytał brata: „Dasz mi miskę zupy?”. Jakub odpowiedział: „Tak, ale w zamian odstąp mi prawo pierworództwa!”. Ezaw był tak głodny, że bez zastanowienia się zgodził…

Minęło kilka lat. Stary Izaak czuł, że wkrótce umrze i pragnął pobłogosławić starszego syna Ezawa. Polecił mu, żeby upolował dziczyznę i przygotował posiłek. Słysząc to matka bliźniaków, Rebeka, powiedziała do Jakuba: „Ciebie kocham bardziej niż Ezawa i chcę, żebyś to ty otrzymał błogosławieństwo. Załóż ubranie brata i zaraz idź do ojca z tym smacznym daniem, które ugotowałam. Jest prawie ślepy i widzi tylko ogień!”. Jakub usłuchał matki. Rzeczywiście, Izaak niczego nie zauważył i kiedy Ezaw wrócił z polowania, było za późno: Izaak pobłogosławił Jakuba! Ezaw wpadł w straszliwy gniew. Rebekę przeraziły jego pogróżki, dlatego nakazała młodszemu synowi: „Uciekaj szybko, bo twój brat chce się zemścić!”.

Sen Jakuba

(Rdz 28,10-22)

Jakub uciekał w kierunku Chara-nu> starożytnego miasta w północnej Syrii. Pewnej nocy miał sen: ujrzał drabinę sięgającą nieba, po której wchodzili i schodzili aniołowie. We śnie Bóg przemówił do Jakuba:

„Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję” (Rdz 28,13-15).

Jakub zbudził się wystraszony: „Bóg tu był, a ja o niczym nie wiedziałem!”.

Ruszył dalej i wkrótce przybył do Charanu, gdzie mieszkał jego wuj Laban. Ciężko u niego pracował przez kilkanaście lat, by poślubić ukochaną Rachelę, jego córkę. Żoną Jakuba została też starsza córka Labana, Lea. Ze swymi żonami Jakub będzie miał dwunastu synów! Kiedy już zdobył pokaźny majątek, postanowił wrócić do swojego kraju, za którym tęsknił, i udał się w podróż z całą rodziną.

Tajemnicza walka

(Rdz 32,23-33)

Im bliżej rodzinnych stron, tym bardziej Jakub obawiał się, że brat go zabije. Zmartwiony zostawił rodzinę i poszedł sam nad potok Jabbok. Był tam bród, który trzeba było przejść, aby znaleźć się na ziemiach Ezawa. W tym miejscu Jakub został do rana i walczył z tajemniczym nieznajomym, który nie mogąc go pokonać, uraził go w biodro. Wreszcie rzeki:

„«Puść mnie, bo już wschodzi zorza!». Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!» Wtedy [tamten] go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi i zwyciężyłeś». Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię». Ale on odpowiedział: «Czemu pytasz mnie o imię?» – i pobłogosławił go” (Rdz 32,27-30).

Wstał ranek. Jakub przeszedł przez potok, kulejąc, ponieważ miał zwichnięte biodro. Zobaczył Ezawa, który nadciągał z czterystu ludźmi, i ogarnął go wielki strach. Ale Ezaw nie okazał gniewu. Podbiegł do młodszego brata, ucałował go i zapłakał ze wzruszenia. To było nadzwyczajne spotkanie! Jakub przedstawił swoją rodzinę Ezawowi i wręczył mu wspaniałe prezenty.

Józef sprzedany przez swoich braci

(Rdz 37,39-40)

Jakub miał dwunastu synów, ale wyróżniał Józefa, którego urodziła umiłowana żona Rachela. Tylko jemu dal wspaniałą szatę, co wzbudziło wielką zazdrość pozostałych synów. Bracia nie lubili Józefa i tym razem miarka się przebrała. Zdecydowali się go zabić. Ustalili, że zrobią to, gdy razem z nim będą pilnować stada na pustyni. Na odludziu bracia wrzucili Józefa do pustej cysterny, jednak zmienili plany. Zrezygnowali z zamiaru zabicia go, ponieważ wo-leli zarobić na nim trochę pieniędzy. Dlatego sprzedali brata kupcom, którzy akurat tamtędy wędrowali.

Następnie zabili kozła, pobrudzili jego krwią szatę Józefa i pokazali ojcu. Na ten widok Jakub zawołał: „Dziki zwierz pożarł mojego ukochanego syna”, i pogrążył się w rozpaczy.

Kupcy zabrali Józefa do Egiptu i tam sprzedali bogatemu urzędnikowi faraona, Potifarowi. Józef został jego zarządcą. Ale żona urzędnika fałszywie oskarżyła Józefa o skandaliczne zachowanie i syna Jakuba wtrącono do więzienia. Trafił do celi, w której trzymani byli dwaj służący faraona. Pewnej nocy obaj mieli prorocze sny. Rano opowiedzieli je Józefowi, a on wyjaśnił, że te sny pokazują ich przyszłość. I rzeczywiście, dokładnie stało się tak, jak im przepowiedział…

Sny faraona

(Rdz 41)

Dwa lata później faraonowi przyśniły się dziwne sny. Ani wróżbici, ani mędrcy nie potrafili ich wyjaśnić! Król Egiptu słyszał o Józefie od swoich służących i kazał go przyprowadzić z więzienia, by wytłumaczył jego sny. Kiedy Józef stanął przed obliczem władcy, ten opowiedział, co mu się przyśniło: „Nad Nilem pasło się siedem tłustych krów i nagle zostały pożarte przez siedem chudych krów! Ale to nie wszystko. W kolejnym śnie ujrzałem, jak siedem kłosów wysuszonych przez wiatr zniszczyło siedem pięknych kłosów”.

Józef odpowiedział faraonowi: „Oba sny znaczą to samo. Siedem tłustych krów i siedem pełnych kłosów to siedem lat bogactwa i dobrych plonów. Siedem chudych krów i siedem wysuszonych kłosów to siedem lat głodu. Po siedmiu latach urodzaju nastanie siedem lat nieurodzaju”.

Józef dodał: „Musisz wybrać mądrego, odpowiedzialnego człowieka, żeby gromadził zapasy żywności dla Egipcjan. Przez siedem lat trzeba magazynować zboże, by przetrzymać siedem lat głodu”. Faraon stwierdził: „Ty Józefie jesteś tym człowiekiem! Będziesz zarządcą całego Egiptu”.

Józef przez lata urodzaju gromadził zboże do spichlerzy w egipskich miastach. Potem nastała susza także w sąsiednich krajach, skąd przyjeżdżano do Egiptu po zboże.

Józef spotyka swoich braci

(Rdz 42-44)

Jakub mieszkał w kraju Kanaan. Tam również panował głód, dlatego posłał swoich synów, czyli braci Józefa, do Egiptu po zboże. Przy sobie zatrzymał tylko najmłodszego potomka Beniamina.

Synowie Jakuba stawili się u zarządcy Egiptu, którym był Józef, ale go nie poznali. On natomiast od razu wiedział, że to jego bracia. Mimo to zapytał: „Skąd jesteście i czego chce-cie?”. Odpowiedzieli: „Pochodzimy z Kanaanu. Chcemy kupić zboże”. Józef oskarżył ich: „Jesteście szpiegami!”. Zaprotestowali: „Nie, panie! Jesteśmy uczciwi. Jesteśmy synami jednego człowieka. Było nas dwunastu braci. Jeden umarł, najmłodszy został z ojcem”. Józef odpowiedział: „Nie wierzę wam!” i nakazał zamknąć ich w więzieniu. Trzy dni później odwiedził braci i rzekł: „Poddam was próbie. Ty Symeonie zostaniesz tu jako zakładnik, wy zaś zabierzcie zboże i pojedziecie do ojca, lecz wrócicie tu z najmłodszym bratem i wtedy okaże się, czy mówicie prawdę”.

Po powrocie do Kanaanu synowie wyznali ojcu, co się stało. Jakub jednak nie chciał, aby Beniamin jechał do Egiptu. Bał się o niego. W końcu zgodził się, ponieważ byli głodni i potrzebowali zboża.

Józef ucieszył się na widok Beniamina, ale pomyślał, że jeszcze za wcześnie, by bracia dowiedzieli się, kim jest zarządca Egiptu i poddał ich ostatniej próbie. Pozwolił im odjechać z workami pełnymi zboża, lecz w bagażu Beniamina ukrył srebrny puchar, po czym posłał swoich służących w pościg za braćmi. Służący przeglądnęli ich bagaże i znaleźli puchar. Józef rzekł wtedy do nich bezlitosnym tonem: „Złodzieje! Zasłużyliście na karę. Ale to Beniamin zostanie w Egipcie jako mój niewolnik!”. Słysząc te słowa, Juda padł na ziemię przed Józefem i powiedział: „Panie, jeśli Beniamin nie wróci z nami do Kanaanu, nasz ojciec umrze z rozpaczy! Błagam, zostaw mnie jako niewolnika zamiast Beniamina!”.

Józef daje się poznać

(Rdz 45-46)

Tym razem Józef nie był już w stanie ukryć swych uczuć i dał się poznać rodzeństwu: „To ja, wasz brat Józef, którego wrzuciliście do cysterny. Ale was nie oskarżam, bo zrozumiałem, że to Bóg posłał mnie tu, abym uratował rodzinę od głodu. Jedzcie do ojca i wróćcie razem z nim”. Zdumieni i uradowani bracia od razu udali się do domu. Opowiedzieli o wszystkim Jakubowi, a ten zadecydował o wyjeździe do Egiptu.

„Izrael wyruszył w drogę z całym swym dobytkiem. A gdy przybył do Beer-Szeby, złożył ofiarę Bogu ojca swego, Izaaka. Bóg zaś w widzeniu nocnym tak odezwał się do Izraela: «Jakubie, Jakubie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem», rzekł do niego: «Jam jest Bóg, Bóg ojca twego. Idź bez obawy do Egiptu, gdyż uczynię cię tam wielkim narodem. Ja pójdę tam z tobą i Ja stamtąd cię wyprowadzę” (Rdz 46,1-4).

W Egipcie Józef serdecznie powitał swego ojca Jakuba i zapłakał z radości. Cała jego rodzina została na długie lata w kraju faraona i stawała się coraz liczniejsza.