Abraham, ojciec wierzących

Przygoda wiary zaczyna się wraz z Abrahamem. Wiara polega na ufności, że Bóg wypełnia swoje obietnice, nawet jeśli po ludzku wydają się one ? niemożliwe do wykonania. Abraham jako pierwszy ufa Bogu i nigdy nie wątpi w Jego słowa. Jest Bogu posłuszny, choć zdarza się, że nie rozumie Jego woli, jak wtedy, gdy Pan żąda, by złożył Mu w ofierze swego jedynego syna…

Wezwanie Boga

(Rdz 12,1-5)

Pewne koczownicze plemię przybyło ze swoimi stadami z chaldejskiego Ur i osiedliło się w Charanie. Do tego plemienia należał Abram. Pewnego dnia Bóg skierował do niego wezwanie:

„Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi” (Rdz 12,1-3).

Abram od razu zaczął przygotowania do drogi, po czym wyruszył do kraju Kanaan z żoną Saraj, ze służącymi i sporym dobytkiem.

Boże obietnice

(Rdz 13,15-16)

Abram wędrował całymi dniami, na noc rozbijając obozowisko i w końcu dotarł do Kanaanu. Na ( pustyni Negeb Bóg ponownie przemówił do niego:

„Cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Twoje zaś potomstwo uczynię licznym jak pył ziemi; jeśli kto może policzyć pył ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo. Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję” (Rdz 13,15-17).

Abram zrozumiał, że osiągnął cel podróży i wraz z rodziną zatrzymał się pod dębami Mamre w pobliżu Hebronu.

Mimo Bożej obietnicy Abram i Saraj wciąż nie mieli dzieci… i byli już na nie za starzy. Abram się zastanawiał: „Czy prawie stuletni mężczyzna może spłodzić syna? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia kobieta może zostać matką?”. Jednak Bóg rzekł do niego: „Twoje zaś potomstwo uczynię licznym jak pył ziemi” i Abram nie tracił wiary w Jego słowo. Bóg widział, że był on człowiekiem sprawiedliwym.

Ale Saraj bardzo się niecierpliwiła i uważała, że Bóg za długo zwleka z wypełnieniem obietnicy. Wobec tego zaproponowała mężowi, żeby jej niewolnica, Egipcjanka Hagar, urodziła w jej zastępstwie ich dziecko, on zaś się zgodził. Taki rodzaj adpocji był bowiem praktykowany u ludów starożytnych Bliskiego Wschodu. Syn Abrama i niewolnicy Hagar, który przyszedł na świat jakiś czas potem, otrzymał imię Izmael, co znaczy „Bóg słucha”.

Przymierze między Bogiem i Abrahamem

(Rdz 17)

Bóg zawarł przymierze z Abramem. Powiedział: „Nie będziesz się odtąd nazywał Abram, lecz Abraham, gdyż uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Zony twej nie będziesz nazywał imieniem Saraj, lecz imię jej będzie Sara („Księżniczka”). Błogosławiąc jej, dam ci z niej syna”. Po czym dodał:

„Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało przez pokolenia jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem” (Rdz 17,7-8).

Przymierze to zostało przypieczętowane szczególnym cielesnym znakiem — OBRZEZANIEM.

Tajemniczy podróżni

(Rdz 18,1-15)

Jakiś czas później Bóg ukazał się Abrahamowi w najgorętszej porze dnia. Patriarcha ujrzał nagle trzech podróżnych stojących pod dębami Mamre. Pobiegł do nich i zaprosił do siebie, żeby odpoczęli, po czym zawołał do żony: „Szybko! Przygotuj najlepsze podpłomyki, mleko i miękką cielęcinę dla naszych gości!”. Wędrowcy usiedli z Abrahamem do obfitego posiłku i jedli w cieniu dębów.

Ci tajemniczy podróżni przekazali mu długo wyczekiwaną nowinę:

„O tej porze za rok… twoja żona Sara urodzi syna”. Ona zaś była przy wejściu do namiotu i słyszała wszystko. Uśmiechnęła się do siebie i pomyślała: „Jestem za stara, żeby urodzić dziecko”.

Pan rzeki do Abrahama: „Dlaczego Sara się śmieje i sądzi, że jest coś, co byłoby niemożliwe dla Boga? Za rok zostanie matką”. Wtedy przestraszona Sara zaparła się, mówiąc: „Wcale się nie śmiałam!”. Ale Bóg odpowiedział: „Śmiałaś się!”.

Abraham błaga Boga, żeby ocalił Sodomę

(Rdz 18,16-33)

Niedaleko obozowiska Abrahama leżało miasto Sodoma. Jego mieszkańcy stali się występni, nieuczciwi. i egoistyczni, nie szanując nikogo ani niczego. Bóg powiedział do Abrahama, że zniszczy Sodomę.

Abraham prosił Boga: „Panie, może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych? Czy zniszczysz ich razem z niesprawiedliwymi?”.

Bóg odpowiedział: „Jeśli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, wybaczę całemu miastu”. Abraham naciskał: „Pozwól mi dalej mówić. Powiedzmy, że będzie tylko czterdziestu pięciu sprawiedliwych, czy wtedy zniszczysz miasto?”. Bóg rzekł: „Jeśli znajdę czterdziestu pięciu sprawiedliwych, przebaczę Sodomie”. Abraham zapytał: „A jeśli znajdziesz tylko czterdziestu sprawiedliwych?”. Bóg odpowiedział: „Nie zniszczę miasta, jeśli znajdę czterdziestu sprawiedliwych”. Abraham kontynuował: „A gdy będzie tylko trzydziestu sprawiedliwych?”. Bóg powiedział: „Jeśli będzie trzydziestu sprawiedliwych, nie rozgniewam się”. Abraham nalegał: „Co zrobisz, jak znajdziesz tylko dwudziestu sprawiedliwych?”. Bóg odpowiedział: „Wybaczę Sodomie ze względu na tych dwudziestu sprawiedliwych”. Abraham znowu prosił: „Boże, wybacz moją śmiałość, ale czy zniszczył całe miasto, jeśli znajdziesz tylko dziesięciu sprawiedliwych?”. Bóg odrzekł „Dla tych dziesięciu sprawiedliwych oszczędzę całe miasto!”.

Niestety, w Sodomie nie było nawet dziesięciu sprawiedliwych. Jednak Bóg chciał uratować bratanka Abrahama, Lota, razem z jego żoną i dwoma synami. Bóg kazał im opuścić Sodomę i zniszczył miasto, tak jak zapowiedział.

Narodziny Izaaka

(Rdz 21,3-19)

Bóg wypełnił swoją obietnicę i Sara urodziła syna, mimo że była już w podeszłym wieku. Abraham wybrał dla chłopca imię Izaak, co znaczy „Bóg się uśmiechnął”. Ósmego dnia po narodzinach syna Abraham go obrzezał zgodnie z tym, czego Bóg zażądał na znak swego przymierza z ludem Izraela.

Kiedy Izaak przyszedł na świat, Sara stała się zazdrosna o Izmaela, syna Abrahama i Hagar. Wymogła więc na mężu, aby wypędził Hagar z Izmaelem na pustynię… Na szczęście Bóg zaopiekował się nimi.

Abraham jest gotowy ofiarować syna

(Rdz 22,1-19)

Izaak wyrósł na silnego chłopca. Był radością i dumą rodziców. Ale pewnego dnia Bóg wystawił Abrahama na ciężką próbę. Nakazał mu: „Weź swojego ukochanego syna, idź do kraju Moria, gdzie złożysz Izaaka w ofierze na górze, którą ci wskażę”.

Bez słowa protestu Abraham ruszył w drogę razem z synem. Po trzech dniach marszu znaleźli się u podnóża góry i Izaak zdziwił się: „Ojcze, mamy wszystko na ofiarę oprócz baranka!”. Abraham odpowiedział: „Synu, Bóg wskaże jagnię!”.

Doszli do miejsca, które Bóg wybrał. Abraham zbudował tam ołtarz z kamieni, ułożył na nim drewno, po czym związał Izaaka i położył go na stosie. Potem wyciągnął rękę po nóż i zamachnął się, chcąc zabić syna. W tym momencie Anioł Pański zawołał z nieba: „Abrahamie! Abrahamie!”. Cały drżąc, Abraham odpowiedział: „Oto jestem!”. Anioł rzekł: „Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, ‘ że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna” (Rdz 22,12).

Nagle Abraham zobaczył barana zaplątanego rogami w krzakach, którego złożył w ofierze zamiast syna. Bóg przemówił wtedy do niego:

„Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie odmówiłeś Mi syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu” (Rdz 22,16-18).