Biblia pedagogiem człowieka

W Liście do Rodzin Jan Paweł II stwierdza, iż „Kościół pragnie nade wszystko wychowywać poprzez rodzinę w oparciu o właściwą jej łaskę stanu i charyzmat wspólnoty rodzinnej”. To pragnienie Kościoła każda chrześcijańska rodzina realizuje wtedy, gdy odważnie i z ufnością podejmuje swoje zadania wychowawcze. Warto uświadomić sobie, jakie możliwości ku temu daje rodzinna lektura Pisma Świętego.

Na tak postawiony problem należy odpowiedzieć, że w proces wychowania Biblia wnosi coś bardzo zasadniczego. Stając się pokarmem duchowym rodziny, sprawia, że każdy z jej członków wychowywany jest przez samego Boga. Biblia nie jest bowiem historycznym zapisem zbawczego dzieła, jakiego kiedyś dokonał Bóg, ale żywym Słowem, ciągle to dzieło uobecniającym. Obiektywność tego Słowa, powiązanego z czynem zbawczym Boga, pozostaje nadal środkiem wychowawczym człowieka i całego ludu Bożego. Aktualne są więc słowa autora natchnionego: „Uznaj w sercu, że jak wychowuje człowiek swego syna, tak Pan, Bóg twój, wychowuje ciebie” (Pwt 8,5).

Wychowanie Boga zmierza ku temu, by kształtować w człowieku postawę wierności Bożemu Prawu. Od grzechu pierworodnego człowiekowi ciągle bowiem grozi egoizm i zapominanie o dziełach Bożych. Dlatego psalmista, wybiegając myślą ku przyszłości, pisze: „(…) synowie, co się narodzą, mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać dzieł Boga, lecz strzec Jego poleceń. A niech nie będą jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierności” (Ps 78,6-8). Takie pokolenie mogło zrodzić się z nawrócenia i przyjęcia Jezusa – Słowa Wcielonego. Dlatego Jezusowe przesłanie św. Marek streszcza w słowach: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). Dla nas tą Ewangelią jest Jezus Chrystus. Dlatego pozwolić się wychowywać Bogu, to zdać się na Niego, tak jak to czynił Jezus. On więc jako Jednorodzony Syn Boży, będąc posłuszny Ojcu, wychowuje nas do uczestnictwa w tym samym posłuszeństwie. Możliwe jest to poprzez dar Ducha Świętego, w którym możemy wołać do Boga: „Abba, Ojcze” i być synami w Synu Bożym Jezusie Chrystusie (por. Ga 4,6-7).

Ukazany w wielkim skrócie proces wychowawczy Boga dokonuje się na płaszczyźnie serca. Zapowiadał to prorok Jeremiasz, mówiąc o Nowym Przymierzu, jakie Bóg zawrze ze swoim ludem: „Takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach – wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem” (Jr 31,33). Słowa te zwracają uwagę na fakt, że Bóg wychowuje „od wewnątrz”. Wykorzystując Biblię w wychowywaniu, należy o tej prawdzie pamiętać i nie traktować jej jako jakiegoś magicznego środka na rozwiązywanie wychowawczych problemów. Lektura Pisma Świętego tylko wtedy działa wychowawczo i formuje człowieka, kiedy odbywa się systematycznie, w atmosferze głębokiej wiary i modlitwy. Wtedy bez słów i pouczeń, ale bardzo konkretnie i na trwałe, rodzina uczy się słuchania Słowa Bożego i modlitwy jako dialogu z Bogiem. Ważne jest też to, że dzieci uczą się tego wraz ze swymi rodzicami. W ten sposób w domu, na tle żywej wiary i przykładu rodziców, wytwarza się wspaniała atmosfera do religijnego wychowania, a Dobra Nowina może na trwałe torować sobie drogę do umysłu i serca dzieci.

Rodzice, zdając sobie sprawę z niezastąpionej wartości Biblii w chrześcijańskim wychowaniu dzieci, winni wprowadzać w swoich rodzinach praktykę jej modlitewnej lektury. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, w których wychowanie przeżywa głęboki kryzys. Obejmuje on nie tylko szkołę, ale również rodzinę. Najpierw jest to kryzys autorytetu, czego przejawem okazuje się zanik postawy szacunku i posłuchu. Cechuje go również mit o autoedukacji, co staje się równoznaczne z odrzucaniem tradycji, pouczeń i norm moralnych. W tej sytuacji powrót do lektury Biblii w rodzinie pozwoli oprzeć wychowanie na autorytecie samego Boga -Wychowawcy człowieka, i umożliwi wejście w zbawczy proces Bożego wychowania. Wtedy mimo zagrożeń wychowanie będzie przynosiło pozytywne owoce życia małżeńskiego i rodzinnego, tak jak przynosiło owoce „trwanie w Słowie” pierwszych wspólnot chrześcijańskich (por. Dz 2,42-47).

Mając na uwadze wszystkie przedstawione racje, które jednoznacznie mówią o szczególnej roli Biblii w rodzinie chrześcijańskiej, należy zadbać o jej intronizację i systematyczną lekturę. Dodatkową zachętą do tego niech będą słowa św. Pawła: „Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu” (2 Tm 3,16-17).